W Szonowicach rozpoczął się już na dobre sezon czereśniowy.

Nie jest to bez znaczenia, bowiem historyczna nazwa naszej wsi wzięła się prawdopodobnie z łac. i niemieckiego „piękna wieś” od kwitnących alei czereśniowych. Wszystkie główne drogi, polne drogi oraz boczne dukty we wsi miały być wówczas wysadzane czereśniami. W porze kwitnienia widok i zapach kwitnących setek drzew we wsi był zdumiewający. Dziś już niewiele z tego pozostało. Ostatnią aleją jaką pamiętamy to ul. Konopnickiej aż do wjazdu do sołectwa Modzurów. Po obu stronach szosy były rowy, a przy nich dwa rzędy drzew czereśniowych. Cieszmy się zatem tym co pozostało w naszych sadach i przydomowych ogrodach.