Szonowicki pałacyk czeka na nowego gospodarza.

Sprawa szonowickiego pałacu powraca jak bumerang. Temat dyskutowany był już wielokrotnie na gremium Rady Gminy niestety prócz dyskusji sprawa utknęła w miejscu.  Sołtys Szonowic Karina Lassak stara się by Rada Gminy przychyliła się do jej pomysłu, zaakceptowanego przez zebranie wiejskie. Pałac w przyszłości miałby być przejęty na mienie gminy, wyremontowany w ramach rządowego programu repatriacyjnego i przekazany na cele mieszkaniowe do rodzin repatriantów z dawnych kresów wschodnich. Czy pomysł zyska aprobatę radnych czy pałac szonowicki podzieli los Pałacyków Strzybnik, Brzeźnica, Rudnik???? Teraz jego los w rękach radnych.  Na razie koncepcja mieszkańców Szonowic to jedyny sensowny pomysł na ratowanie tego obiektu, póki co innego nie ma ale zgody też nie ma. 1 maja tego roku zmieniły się przepisy ustawy repatriacyjnej co ułatwia procedury administracyjne. Zobaczymy co w tym temacie będzie się działo w kolejnych miesiącach.

Sołectwo wystosowało w tej sprawie petycję do Rzecznika ds. repatriacji przy MSWiA.