Kaplica Św. Nepomucena

Kaplica i figura świętego po renowacji – listopad 2017r. W niedzielę 29 października 2017 r nastąpiło ponowne poświęcenie figury i kaplicy przez Proboszcza Joachima Krolla. W uroczystościach poświęcenia udział wzięli: Proboszcz Joachim Kroll, Maria Stanienda, Stanisław Janik oraz rodziny: Pradela i Schink.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nasz Szonowicki Nepomucek

W okresie przedwojennym Szonowice, nieoficjalnie dzieliły się na cztery części: Treibhof (Wygon), Gut (majątek), Unterdorff (Górna wieś) oraz Uberdorff (Dolna wieś). Uberdorff, czyli część wsi od kaplicy Św. Urbana do kapliczki Św. Jana Nepomucena. Kaplica Św. Jana Nepomucena wraz z polichromowaną rzeźbą świętego powstała w Szonowicach, moim zdaniem, około roku 1720 – 1725 kiedy to po kanonizacji Św. Jana Nepomucena (1719) zaczął się na raciborszczyźnie szerzyć kult tego świętego. W starych przewodnikach z lat 70tych natknęłam się na opis, iż kapliczka Św. Nepomucena stoi w otoczeniu dwóch ponad 250 letnich lip. Ja już niestety drzew tych nie pamiętam. Kaplica z Św. Janem Nepomucenem nie stoi tutaj przypadkowo. Św. Nepomucen miał chronić Dolną wieś przed skutkami gwałtownych burz i nawałnic bowiem tereny te zalewane były częstokroć kilka razy do roku. Polichromowana barokowa figura Św. Jana Nepomucena w Szonowicach jest niewątpliwie najstarszym tego typu zabytkiem w całej gminie. Wykonana z drewna lipowego przetrwała dwie potężne zawieruchy wojenne. Rzeźba Św. Jana Nepomucena jest pokaźnych rozmiarów, usytuowana na podwyższonej konsoli, na głowie świętego korona, w jednej ręce gałązka, a w drugiej ręce drewniany krzyż. Kaplica jest również bardzo starym obiektem, prostokątna z absydą na zewnątrz, ozdobnymi gzymsami, nad wejściem wisi niewielki krzyż. Kapliczka została odnowiona w roku 2008 przez mieszkańców. Obiektem opiekują się rodziny z sąsiedztwa. Wówczas dorobiono do kaplicy drzwi. Wcześniej była tu tylko drewniana wybita sztachetami furtka. Obiekty: zarówno kaplica jak i rzeźba usytuowane są na działce nr 61 obręb Szonowice i stanowią własność Gminy Rudnik. Około 50 lat temu figura Jana Nepomucena była poddana renowacji na zlecenie śp. brata Pana Erharda Malika. Wiadomo także, że przed II Wojną Światową kapliczką i jej otoczeniem zajmowała się z ogromnym poświęceniem i pobożnością mieszkająca w majątku, Tina Basista. Jak wspominają najstarsi mieszkańcy Szonowic Pani Tina przez całe lato przynosiła Świętemu całe naręcza świeżych kwiatów. Około miesiąca temu, decyzją Księdza Joachima Krolla, figura została z kapicy wywieziona. Nieznany jest powód takiej decyzji ani miejsce usytuowania zabytkowej figury. Ani właściciel obiektu ani członkowie Rady Parafialnej z Szonowic ani mieszkańcy nie wiedzą co się stało z Świętym Nepomucenem i czy na powrót do kaplicy powróci??? Dla mieszkańców sołectwa Kaplica Św. Nepomucena jest miejscem szczególnym, stanowi dziedzictwo i ogromnej wartości spuściznę historyczną po przodkach. Wiele pokoleń mieszkańców Szonowic dbało o ten obiekt przez całe pokolenia. Z tym miejscem związana jest jeszcze jedna ciekawa historia: W roku 1779 Król Prus, Fryderyk II (Alter Fritz) przejeżdżał przez Szonowice, obok kaplicy Nepomucena wiodła pierwsza droga z Szonowic do Koźla i Raciborza. Król Pruski zatrzymał się przy kaplicy Nepomucena i tłumaczył szonowickim chłopom jak należy uprawiać i spożywać kartofle „jadalna nie jest rosnąca nad ziemią jagoda ale podziemna bulwa” tak miał rzec wówczas król. Sytuacja miała miejsce podczas wojny o sukcesję bawarską (tzw. wojna kartoflana); Królestwo Prus szykowało się do wojny z Austrią. Pobór do wojska objął wielu młodych mieszkańców wsi. Pojawiło się spore prawdopodobieństwo, że uprawy zbożowe mogą zmarnieć na polach. Fryderyk II Wielki wydał specjalny dekret, w którym zobowiązywał chłopów na Śląsku do uprawy ziemniaków, rośliny ledwo znanej w ówczesnych Niemczech. Wydał także rozkaz, by pola kartoflane znajdujące się wokół Poczdamu i Berlina objęto strażą żołnierzy. Gdy do tego warzywa przekonali się sami chłopi, uprawy zaczęły stawać się coraz bardziej powszechne. Sadzonki ziemniaka rozdawano chłopom za darmo, zaś jednym z obowiązków dragonów było pilnowanie czy rzeczywiście są sadzone. Decyzja Fryderyka II miała chronić Prusy od klęski głodu.